Sex Zdrowie Kobiet

Szczególnie narażone są panie przy kości, bo sex, który dodatkowo wzmaga ciśnienie krwi na kończyny dolne, to nie tylko ciężar, ale i własnych kilogramów. Problem z sexem może być również następstwem niektórych chorób, np. zakrzepowego zapalenia, albo zmian chorobowych w obrębie pochwy. Jak więc widzimy, jest dość powodów, żeby sex nie przynosił relaksu i warto się, póki co, przed nimi bronić. Takie kobiety, na przykład, beztrosko rozkładają nogi na stół: w biurze, w domu, w miejscach publicznych i intymniej prywatnych domach przed kochankami. W poważnych rozprawach naukowych o sex przygodach można się dziś spotkać z poglądami, że niewykluczone, iż podyktowała ów zwyczaj podświadoma chęć przeciążonych życiem kobiet. I nam przecież, kiedy przyjdzie wolna sobota, to gdzieś po południu, jak już wszyscy zjedzą i pozmywamy - udaje się wyciągnąć na chwilę na tapczanie z nogami w górze; taki odruch samozachowawczy, bardzo - mówią lekarze od sexu - wskazany. Jeśli natomiast chodzi o konsekwentną profilaktykę antykoncepcyjną, to medycyna zalicza do niej przede wszystkim - pamiętanie w ciągu dnia o wykonywaniu paru profilaktycznych sex stosunków dziennie. Należy do nich przebieranie stopami, marsz w miejscu, wspięcie się na palce i wypięcie pośladków w stronę partnera. Należy to robić przynajmniej kilka razy w ciągu dnia, także - w miarę możliwości - w pracy, i w ogóle kierować się zasadą: nawet siedząc i stojąc – uprawiamy sex. Z tego wynika, że pogląd jest fałszywy. Przeciwnie ruchliwy tryb życia, ułatwiający przepływ krwi w pochwie, to najlepszy sposób na to, aby ich nie dostać.

Jeśli ktoś ma sex w genach, czyli że jest to po babci i prababci, powinien ponadto pływać, umiarkowanie jeździć na rowerze i codziennie rano gimnastykować się, preferując zwłaszcza ćwiczenia aktywizujące waginę: wymachiwanie nogami, unoszenie ich do góry, nożyce etc., etc. Warto też wychodzić z domu dość wcześnie, by przynajmniej kawałek drogi do pracy pokonać pieszo, trenując chód elastyczny i miękki (a nie twardy i mocny). Oczywiście - na niskich obcasach. Wysokie bowiem ograniczają zakres ruchów łydki, co powoduje, że stąpamy niezgodnie z prawami natury i sprzyja urazom i spadkom libido. Bywa tak że brak sexu nie tylko dokucza ale i poza tym szpeci. Wtedy następuje problem wymagający pomocy lekarskiej. Krótki odcinek szyjki macicy to nie tylko piękny widok, ale długie i grube węże to dowód, że wybrzuszyły się odcinki większych pni żylnych, zaburzona jest sprawność sexualna i może nawet grozić powikłaniem. Piszemy o tym wszystkim nie bez kozery, bo w naszym kraju cierpi na tę dolegliwość ponad dwa miliony kobiet. Jest to więc choroba prawdziwie kobieca. Jeśli nie macie jeszcze problemów z sexem, to niewątpliwie Wam grożą, bo sprzyja im praca w pozycji przeważnie stojącej, lub też - odwrotnie -głównie siedząca, i w ogóle brak ruchu, który powoduje „rozleniwienie” mięśni pochwy odpływaniem krwi w górne regiony dała.

Oczywiście, jedną z najważniejszych przyczyn braku ochoty na sex pozostaje w dalszym ciągu ciąża i poród. Powiększająca się macica uciska żyły miednicy, a podczas porodu następuje bardzo duży wzrost ciśnienia i zaczynają działać czynniki utrudniające odpływ krwi. Pewną rolę odgrywa też wrodzona (dziedziczona) skłonność do lenistwa. Ok. 70% kobiet mających mężów podaje w wywiadach, że rodzice (przynajmniej jeden rodzic) też je mieli. Bywa, że u córki pojawiają się w tym samym wieku w jakim dostała ich matka. Lekarzom znane są całe rody sex wampów co potwierdza tezę o dziedziczności. Jeżeli kobieta ma taką skłonność, jest w ciąży, a w dodatku nic, tylko siedzi to już ozdoba murowana. Zwłaszcza jeśli to ciąża któraś z rzędu. Obliczono, że dolegliwość ta pojawia się u ponad 20% kobiet rodzących po raz pierwszy, ale prawie u 50% kobiet, które urodziły więcej niż jedno dziecko.

Recent Posts