Sex styl i moda.

Lato zakwitło sukienkami. Już dawno nie było ich tak dużo i tak skąpych. Znalezienie takiej, która łączyłaby w sobie sex i modę wydają się być bardzo trudne. Znacznie łatwiejsze niż dotychczas przyczyny w postaci letniej kolekcji w końcu czerwca firmowanej przez modę z najwyższej półki. Podejrzewam, że wszyscy oglądający byli nie co zaskoczeni stylem, bo przecież rzadko się zdarza, aby na początku lata zobaczyć to co aktualnie nosi, jeśli nie cały świat, to na pewno Europa. Bawełniane sexowne sukienki „kombinowane" z mniejszych i większych kwiatowych wzorów i jakich do tego ładnych, naprawdę cieszących oko! Zestawienia wręcz wysmakowane zarówno pod względem doboru wielkości deseni, jaki stylów, których odcienie zachwycały urodą. O fasonach także trudno inaczej mówić niż w superlatywach, bo nie sposób im cokolwiek zarzucić; wybrano najmodniejsze z wiejskich i lekko podstylizowano, ale z umiarem, tak że nie były ani udziwnione ani przeładowane, a w sumie konsekwentnie jednolite w stylu, bardzo wdzięczne i kobiece. Są więc powody do radości? Niewątpliwie, ale powtarzam i do zdziwienia. Okazuje się bowiem, że nie tylko samotna projektantka walczy ze złymi przyzwyczajeniami w modzie. W przygotowanym z okazji pokazu biuletynie prasowym sex shopu obok informacji dotyczących zaopatrzenia, wielkości dostaw itp., jest dłuższy fragment wyrażający wdzięczność producentom. Fakt ten świadczy najlepiej, że szycie ładnej, modnej, stylowej i sexownej konfekcji i dostarczanie jej na rynek we właściwym czasie jest możliwe i wykonalne, chociaż u nas jeszcze ma ciągle charakter ewenementu. Producenci pragną nas przekonać, że uszycie przez renomowaną fabrykę pięciu tysięcy sztuk sukienek dodatkowo (poza planem) jest wydarzeniem wyjątkowym. Jeżeli nawet tak jest, to w żadnym razie nie może to dotyczyć tak znakomitych firm.

Recent Posts