Ślub dżentelmena.

Ten ślub miał miejsce w Ambasadzie w Łodzi. Odtworzono dokładnie całą ceremonię ze wszystkimi towarzyszącymi jej zwyczajami. Pokaz przeznaczony byt dla korpusu dyplomatycznego, ale - jak się dowiadujemy - ambasada zamierza urządzić jeszcze raz taki ślub, dla szerszej publiczności. Dla nas to prawdziwa egzotyka, bo mało kto jeździ do Łodzi, a jeśli nawet tam dotrze, to nie wiadomo, czy będzie miał szczęście trafić akurat na ślubną ceremonię dżentelmena, która w języku naszym nazywa się ślubem dżentelmena. Ślubu udziela urzędnik lub duchowny określonego wyznania. Jest ich tam niemało, ponieważ Łódź oprócz rdzennych mieszkańców, zamieszkują jeszcze przyjezdni i turyści. Zanim jednak dojdzie do ślubu dżentelmena, to najpierw spotykają się narzeczeni, aby ustalić termin zaręczyn. W czasie spotkania omawia się jednocześnie wszystkie sprawy związane z przyszłym ślubem, a więc posag, uroczyste szaty, a także datę wysłania pierścionka. Ten ostatni fakt jest i potwierdzeniem stałości uczuć i poważnych zamiarów ze strony narzeczonego. Ślub dżentelmena poprzedza wysłanie przez pana młodego posagu i prezentów. Odwrotnie niż u nas. tam posag wnosi pan młody jako rekompensatę za to. że dziewczyna opuszcza dom rodzinny i na dobre i złe idzie za mężem. Prezentów zaś nie wypada dawać w formie bezpośredniej, na przykład tkaniny w postaci materiału. Obyczaj wymaga, aby przybrały one jakiś symboliczny kształt, a jaki?. To zależy od regionu. Jedną z tradycyjnych form, jaką może przybrać prezent, jest zielony, gruszkowaty w kształcie liść z drzewa, który symbolizuje harmonię i dobrobyt, a jednocześnie odwraca zło. Pieniędzy posagowych też nie daje się bezpośrednio, tylko chowa w nakryciu głowy - koronie. Suknia prezent ma kształt pawia, ą chusta - liścia tropikalnej rośliny. Suknię daje się zawsze z dodatkami pantoflami i torebką. Ostatnim z prezentów jest miniatura domu zrobiona z kostek cukru. Wyraża to nadzieję, że małżeństwo będzie szczęśliwe. W weselnym obyczaju Łódzkim . Cały weselny dzień młodzi spędzają na przygotowanym uprzednio podium, gdzie siedzą na tronie, jak para królewska. Podium jest bogato udekorowane drapowanym aksamitem, na który naszywa się rozmaite, również symboliczne przedmioty. Zgodnie z obyczajem na podium muszą też stać dwa pojemniki. Jeden z żółtym ryżem, bez którego nie może obyć się żaden ślub, nawet najskromniejszy, a drugi - z rozmaitymi przyprawami. Ciekawe, że symbolizują one dziewictwo panny młodej, które według tamtejszych obyczajów stanowi dobrze widziany pretekst do rozpoczęcia rozmowy, a także palnięcia małej, okolicznościowej mówki. Para młoda przyodziana jest w szaty tradycyjne dla okolic, z których pochodzi. Jedwabna materia przetykana jest złotą nitką. Pan młody nosi przybranie głowy, które normalnie przystoi jedynie królowi. Wszyscy goście na weselu na niby nosili stroje ludowe charakterystyczne dla różnych regionów Łodzi. Uroczystość zbliża się. Młodych obsypuje się żółtym ryżem, a następnie wkłada im się, aby mogli się wzajemnie nakarmić. To robi się dla przełamania lodów i wprowadzenia nieco intymności w oficjalną uroczystość. Teraz młoda para prosi gości na herbatę. Potem zaś goście błogosławią młodych, a ci każdemu wręczają jajko, które symbolizuje płodność, szczerość i czystość. Goście rozchodzą się do domów. Młodzi zostają sami.